Co powinno znaleźć się w szkolnym jadłospisie? Sprawdzamy, co mówią nowe zasady
Szkolny obiad to temat, który potrafi wywołać sporo emocji. Niektóre dzieci z radością biegną na stołówkę, inne na samą myśl o rybie, burakach czy zupie jarzynowej uciekają, “gdzie pieprz rośnie”. 😊
Jednak szkolne i przedszkolne jadłospisy nie powstają zupełnie przypadkowo. Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe zasady żywienia dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych. Mają one sprawić, że na talerzach najmłodszych będzie więcej wartościowych produktów, a mniej nadmiaru cukru, soli i tłuszczu.
Co to oznacza w praktyce?
🥦 Warzywa każdego dnia
Warzywa i owoce powinny być stałym elementem codziennego jadłospisu. Co ważne, to właśnie warzywa powinny odgrywać w nim szczególnie ważną rolę. Nie oznacza to oczywiście, że dzieci każdego dnia będą dostawały talerz pełen brokułów. Warzywa można przecież przemycić do zupy, surówki, sosu czy innych dań. A owoce mogą być smacznym dodatkiem do śniadania lub podwieczorku.
🥔 Ziemniaki, kasze i inne produkty zbożowe
Dziecko potrzebuje energii do nauki, zabawy i codziennej aktywności. Dlatego w szkolnym menu powinno znaleźć się miejsce na produkty zbożowe oraz ziemniaki. Makaron, kasza, ryż, pieczywo czy ziemniaki mogą pojawiać się w różnych formach. Ważne, aby jadłospis był różnorodny i uwzględniał również produkty pełnoziarniste.
🐟 Ryba przynajmniej raz w tygodniu
Dla jednych świetna wiadomość, dla innych prawdziwy szkolny dramat. Ryby powinny pojawiać się w jadłospisie przynajmniej raz w tygodniu. To ważny element zdrowej diety, choć oczywiście stołówki stoją tutaj przed trudnym zadaniem. Bo jak przekonać do ryby kilkudziesięciu uczniów, którzy najchętniej widzieliby na talerzu nuggetsy? To już zupełnie inna historia.
🍗 Mięso nie musi pojawiać się codziennie
Nowe zasady zakładają, że mięso powinno być podawane dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni dzieci mogą otrzymywać między innymi ryby oraz dania bezmięsne. I nie muszą to być wcale nudne potrawy. Coraz więcej osób przekonuje się, że odpowiednio przygotowane dania z warzyw czy roślin strączkowych mogą być naprawdę smaczne.
🫘 Czas na rośliny strączkowe
Przynajmniej raz w tygodniu w jadłospisie powinien znaleźć się pełnowartościowy posiłek oparty na roślinach strączkowych. Fasola, soczewica czy ciecierzyca mogą pojawić się w zupach, sosach, kotletach lub wielu innych daniach.
Być może część dzieci nawet nie zauważy, że właśnie zjada soczewicę. Zwłaszcza jeśli kucharz dobrze wie, co robi. 😉
🍲 Zupa też ma swoje miejsce
Zupy przygotowywane na wywarach warzywnych powinny pojawiać się co najmniej dwa razy w tygodniu. I tutaj zapewne wielu rodziców oraz dzieci mogłoby rozpocząć prawdziwą debatę o tym, która zupa jest najlepsza. Pomidorowa? Rosół? A może krupnik, który dla jednych jest przysmakiem, a dla innych kulinarnym horrorem?
Nie tylko smak, ale również odpowiednia ilość energii
Szkolny posiłek powinien nie tylko zapełnić brzuch, ale również dostarczyć dziecku odpowiedniej ilości energii. Jeśli szkoła podaje obiad jednodaniowy, powinien on pokrywać około 20 procent dziennego zapotrzebowania energetycznego dziecka. Obiad składający się z dwóch dań to około 30 procent, natomiast placówki zapewniające dzieciom trzy posiłki dziennie powinny pokrywać około 70–75 procent ich dziennego zapotrzebowania. W praktyce chodzi po prostu o to, aby dzieci po kilku godzinach spędzonych w szkole czy przedszkolu nie wracały do domu głodne.
Zdrowo wcale nie musi oznaczać nudno
Oczywiście żadne przepisy nie sprawią, że wszystkie dzieci nagle pokochają brokuły, buraki czy ryby. To, co dla jednego ucznia będzie pysznym obiadem, dla kolejnego może wyglądać jak prawdziwa kulinarna katastrofa. Warto jednak pamiętać, że zadaniem szkolnej czy przedszkolnej stołówki nie jest serwowanie przysmaków pokroju pizzy, frytek i innych dań, które dzieci mogłyby jeść każdego dnia. Menu powinno być przede wszystkim różnorodne, odpowiednio skomponowane i dostarczać młodym organizmom składników potrzebnych do prawidłowego rozwoju.





