Category: Zdrowie

8 kwietnia 2021 Przez Agnieszka Kurtyka

Jarmuż, burak i szpinak dla dziecka? Pyszny sposób i dobra zabawa

Jest wiele warzyw, które powinny znaleźć się w diecie, ale ich smak bywa problematyczny dla dzieci. Czy można je jakoś smacznie przemycić? Oczywiście!

Jarmuż, burak i szpinak – właściwości zdrowotne

Najwięcej wartości odżywczych mają warzywa w formie surowej. Jarmuż jest skarbnicą witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, które spowalniają procesy starzenia oraz hamują powstawanie komórek nowotworowych. Burak jest doskonałym sposobem na nadciśnienie, posiada dużo witamin oraz żelazo i potas, które korzystnie wpływają na poziom czerwonych krwinek (polecany w walce z anemią!). Natomiast szpinak, oprócz witamin i żelaza, posiada również kwas foliowy, cenne luteiny oraz beta-karoteny – przeciwutleniacze. Wszystkie te warzywa charakteryzuje także wysoka zawartość błonnika, który pozwala regulować trawienie.

W jaki sposób podać dziecku surowy jarmuż, szpinak lub buraka?

Najlepiej w soku! Jak przygotować taki sok? Urządzeniem, które zapewni nam zachowanie maksymalnej ilości składników odżywczych, będzie wyciskarka wolnoobrotowa – maszyna, która dosłownie miażdży wrzucane do niej warzywa lub owoce, wyciskając z nich cały możliwy sok.

WAŻNE! Owoce w kontakcie z metalem mogą tracić pewne właściwości. Stosowanie wyciskarki wolnoobrotowej zapewnia lepsze efekty, gdyż tutaj warzywa mają kontakt jedynie z plastikowym lub ceramicznym ślimakiem.

Urządzenie to ma bardzo dużą moc i doskonale oddziela sok od resztek. Dlatego też nie ma potrzeby obierania prawie żadnych owoców. Bez obawy można wrzucać nieobrane: kiwi, buraki, marchewki, kawałki imbiru oraz inne. Jak powszechnie wiadomo, to właśnie w skórce znajduje się najwięcej składników odżywczych. Jeśli rzeczy na sok kupujemy w zwykłym sklepie, warto dokładnie wszystko umyć. Najlepiej z użyciem sody oczyszczonej lub – jeśli posiada się odpowiednie urządzenie – poddać warzywa i owoce ozonowaniu. Dzięki temu pozbędziemy się potencjalnych pestycydów oraz wszelkich bakterii. Oczywiście nie trzeba tego robić jeśli jesteśmy pewni źródła pochodzenia.

Zdrowe soki dla dzieci: zróbcie je w domu!

Czy sok z jarmużu lub szpinaku może być smaczny? Oczywiście! Wystarczy dodać do niego owoce, których smak będzie dominował. Ponadto, jeśli zaangażujemy dzieci w robienie soku, same będą chętne, by spróbować swojego wyrobu. Poniżej proponujemy przepisy na czerwony oraz zielony sok.

Czerwony sok:

Burak (mały)

Marchewka

Jabłko

Gruszka

Kawałek korzenia kurkumy (ok. 2 cm)

Zielony sok:

Jarmuż i/lub szpinak (świeże liście, trzeba dodać ich sporo)

Jabłko

Kiwi

Kawałek korzenia imbiru (ok. 1 cm)

Jeśli dodamy po jednym warzywie i owocu, wyjdą nam dwie porcje soku, mniejsze niż szklanka, w sam raz dla dzieci. Jeśli chcemy zrobić sok dla całej rodziny, trzeba do sokowirówki dać po 2 sztuki.

 

Wszystkie warzywa i owoce myjemy zgodnie ze wskazówkami powyżej. Kroimy na małe kawałki, które zmieszczą się w otworze wyciskarki. Do wyciskarki wrzucamy wszystko, także środek jabłka z pestkami! Cała reszta w małych rączkach dzieci 😊 Czy taki sok naprawdę jest smaczny? Zapewniamy, że tak! Soki były testowane na dzieciach w wieku 1-4 lat, a także na całej grupie przedszkolnej i zachwytom nie było końca. Dzieci to naprawdę lubią!

Po kilku próbach, z pewnością sami zaczniecie tworzyć własne przepisy, które Wasza rodzina będzie uwielbiać. W miarę dostępności na rynku warto eksperymentować ze śliwkami, borówkami amerykańskimi, pomarańczami (te lepiej obierać). Można również stopniowo dodawać do soków pietruszkę i seler naciowy, mają one jednak bardzo intensywny smak, który może zdominować resztę. Jedyne, czego nie warto dawać, to banan – prawie w ogóle nie daje on soku, całość wychodzi z wyciskarki jako odpad.

Sok należy wypić zaraz po przyrządzeniu, z upływem czasu traci swoje właściwości.

24 marca 2021 Przez Anna Migacz

Problemy z wymową – co powinno nas zaniepokoić?

Mowa to jeden z najważniejszych sposobów komunikacji. Jeśli dziecko skończyło 3 lata i nadal ma problem z porozumiewaniem to znak, że wizyta u logopedy jest konieczna. Logopeda zdiagnozuje wady i zaburzenia wymowy, a także wspomoże rozwój kompetencji językowych, które zdecydowanie mają wpływ na wyniki w nauce.

W Polsce przyjmuje się koncepcję kształtowania mowy według Leona Kaczmarka. Ustalił on pięć podstawowych etapów ewaluacji językowej:

  • etap przygotowawczy (3–9. miesiąc życia płodowego),
  • okres melodii (1. rok życia dziecka),
  • okres wyrazu (do ukończenia 2. roku życia),
  • okres zdania (2–3. rok życia),
  • okres swoistej mowy dziecięcej (3–7. rok życia).

Etap przygotowawczy

To czas życia płodowego, wtedy wykształcają się narządy mowy, słuchu i wzroku. Pierwsze dźwięki, które odbiera dziecko, to rytm. Już w 4. miesiącu płód odczuwa rytm bujania, gdy matka jest w ruchu. W 4 – 5. miesiącu reaguje na bodźce akustyczne, jego akcja serca przyspiesza, odczuwa niepokój. W tym czasie zaczyna również rozpoznawać głos matki, a w 7. miesiącu słyszy bicie jej serca. Na tym etapie nie wpływamy na rozwój mowy bezpośrednio.

Okres melodii (1. rok życia dziecka)

Dziecko komunikuje się głównie za pomocą krzyku i płaczu. Rozpoczyna również okres głużenia i gaworzenia – czyli ćwiczenia podstawowych głosek. Wraz z końcem tego okresu dziecko już sporo rozumie, szczególnie wypowiedzi o zabarwieniu emocjonalnym, reaguje na imiona i twarze domowników. Reaguje ruchem na komunikację i próbuje nawiązać kontakt.

Nieprawidłowe zachowania to:

  • częste oddychanie ustami,
  • brak reakcji na dźwięki,
  • brak reakcji na rozmówcę,
  • nieprawidłowości w budowie języka, warg, policzków

Okres wyrazu – od 12. do 18. miesiąca (2. rok życia)

Dziecko powinno używać wszystkich samogłosek (poza nosowymi) oraz spółgłoski p, b, m, t, d, n, t, ś, czasem ć. Zaczyna rozumieć więcej słów, wyrażeń i zdań, niż jest w stanie wypowiedzieć. Norma dla 18. miesięcznego dziecka to wypowiadanie około 50 słów, natomiast rozumienie około 100, w tym proste polecenia. 
Zaniepokoić rodziców na tym etapie może brak którejś z wymienionych umiejętności, a także widoczne wady zgryzu, trudności z wymową głoski, która w tym czasie powinna być utrwalona lub  wadliwa artykulacja: wsuwanie języka między zęby, świszczenie, jąkanie, zacinanie, zbyt szybka lub za wolna mowa, chrapanie.

Okres zdania – od 2. do 3. roku życia

Dziecko zaczyna komunikować się już zdaniami dwu-, trzy- wyrazowymi. Powinno prawidłowo wymawiać wszystkie samogłoski ustne i nosowe, chociaż mogą występować odstępstwa np. zamiana samogłosek : a-o, e-a, i-y oraz zmiękczanie spółgłosek p, b, m f, w odpowiednio jako: pi, bi, mi, fi, wi. Pod koniec tego okresu mogą pojawiają się już czasem głoski: s, z, c, dz, a nawet sz, ż, cż, dż. Dwulatek powinien operować około 300 słowami. Jeśli malec nie jest zainteresowany komunikacją werbalną, rozwój mowy nie jest prawidłowy. Jeśli dwuletnie dziecko mówi zaledwie krótki komunikaty – mama, tata, tak, nie – jest to powód do niepokoju.

Okres swoistej mowy dziecięcej – od 3. do 6–7. roku życia

Czteroletnie dziecko zna już głoski: s, z, c, dz. Wymawiane jako ś, ź, ć, dź jest nieprawidłowe. Około 5. roku życia często pojawia się głoska r, a także sz, ż, cz, dż, choć ich zamiana na s, z, c, dz lub ś, ź, ć, dź, nie jest jeszcze sygnałem o nieprawidłowościach. To czas gdy dziecko nadal skraca wyrazy, przestawia głoski, upraszcza, jednak jego mowa powinna być już zrozumiała dla otoczenia.

Rozwój mowy trwa zazwyczaj do szóstego roku życia. Każde zaburzenia i wady wymowy u dzieci starszych, a także wcześniejsze problemy z danego okresu określamy jako opóźnienie rozwoju mowy.

Jeśli zauważymy jakiekolwiek odstępstwa od normy nie panikujmy, ale skonsultujmy się ze specjalistą. Prawidłowa mowa, ułatwia życie i pomaga w rozwoju innych umiejętności.

19 marca 2021 Przez Anna Migacz

Depresja u dzieci występuję częściej niż Wam się wydaje. Jakie są jej sygnały?

Jak często mówimy, że ‘dopadła nas depresja’? Używamy zwrotów takich jak: mam depresję, depresyjna pogoda, depresyjny nastrój. Używajac tych sformułowań myślimy, że w ten sposób prawidłowo opisujemy chwilowy smutek, przygnębienie czy gorsze samopoczucie. Niewiele to jednak ma wspólnego z prawdziwa depresją, która jest podstepną i zdradliwą chorobą. Warto wiedzieć jak rozpoznać objawy i zauważyć sygnały, bo wtedy łatwiej jest pomóc sobie lub dziecku.

Depresja u dzieci – jak ją rozpoznać?

Depresja u dzieci objawia się długotrwałym obniżeniem nastroju. W przeciwieństwie do większości dorosłych, dzieci przejawiają zachowania agresywne, destrukcyjne, autodestrukcyjne (na przykład samookaleczenie) i buntownicze, bywają też bardziej drażliwe.

Takie objawy nie są specyficzne w diagnozowaniu depresji, dlatego też zdarza się, że dzieci cierpiące na depresję diagnozuje się błędnie – przypisuje się im zaburzenia zachowania lub nadpobudliwość psychoruchową.

Depresja u nastolatków

Kolejne niespecyficzne objawy depresji występujące u dzieci i młodzieży to zaburzenia koncentracji i problemy z pamięcią. Obniżenie tych sprawności (zauważone bez innych przyczyn zdrowotnych) skutkuje problemami w szkole, brakiem odrobionych zadań domowych, niechęcią do nauki, czy szkoły w ogóle.

Zdarza się, że stan emocjonalny dziecka jest tak rozchwiany, że obawia się ono nawet opuścić własny pokój, bo tam czuje się najbezpieczniej.

Niektóre dzieci lęk ‘nakręca’ – są pobudzone ruchowo. Wiercą się, kręcą, nie skupiają na rozmówcy albo całkowicie izolują się od świata. Nieustanne poczucie niezrozumienia i osamotnienia sprawia, że chęć nawiązania kontaktu wzbudza agresję.

Nastolatkowie mogą sięgać również po alkohol lub inne używki, by samemu ‘poradzić sobie’ z problemami.

W przypadku nastolatka niepokojące objawy to:

  • zobojętnienie, apatia, smutek, przygnębienie, płaczliwość, łatwe wpadanie w złość lub rozpacz,
  • wycofanie się z życia towarzyskiego,
  • nadmierna reakcja na krytykę,
  • działania autodestrukcyjne,
  • nieuzasadnione uczucie lęku,
  • sięganie po alkohol i inne używki,
  • myśli samobójcze.

Depresja u dzieci młodszych

U młodszych dzieci diagnoza jest trudniejsza, ponieważ nie potrafią one powiedzieć, co im dolega i dlaczego źle się czują. Depresja u nich może przebiegać nietypowo.

Zdarza się, że cofają się w rozwoju, przestają mówić, zaczynają się moczyć. Często pojawiają się objawy  charakterystyczne dla innych chorób – nawet dla przeziębienia. Dziecko nie wiedząc co się z nim dzieje mówi, że boli je głowa, brzuch. Niektóre objawy są identyczne jak u osób dorosłych chorujących na depresję, takie jak problemy ze snem, zmniejszenie apetytu, uczucie niepokoju czy nawet myśli samobójcze.

Jeśli którekolwiek z poniższych objawów występuje i utrzymuje się u małego dziecka powyżej dwóch tygodni, należy skonsultować się z lekarzem:

  • ból brzucha,
  • ból głowy,
  • ból nóg,
  • brak apetytu, łaknienia,
  • moczenie nocne,
  • apatia,
  • zwiększona drażliwość,
  • brak zainteresowań czynnościami które wcześniej dziecko lubiło,
  • niechęć do współpracy.

Gdzie szukać pomocy?

Podstawowymi metodami leczenia depresji są psychoterapia oraz lekoterapia. Często w szkole funkcjonuje psycholog, który możne pokierować nas do poradni psychologiczno-pedagogicznej albo do psychiatry.

Statystyki dotyczące samobójstw wśród dzieci są wstrząsające. Dlaczego pomoc nie przyszła na czas i w zeszłym roku aż 177 polskich dzieci odebrało sobie życie? Nie zwlekajmy z podjęciem leczenia – wczesne zdiagnozowanie może uratować życie.

17 marca 2021 Przez Anna Migacz

Pierwsza wizyta u dentysty – kiedy i jak przygotować dziecko?

Dbanie o zęby mleczne jest konieczne, dlatego już od najmłodszych lat powinniśmy regularnie odbywać wizyty u dentysty. Gdy wyrosną pierwsze siekacze, należy pokazać je dentyście. Lekarz sprawdzi jak dziecko przechodzi proces ząbkowania i wyjaśni jak uniknąć próchnicy. Kolejna wizyta jest obowiązkowa gdy dziecko ma już wszystkie zęby mleczne, czyli około 3. roku życia.

Wizyta adaptacyjna u dentysty

Wizyta adaptacyjna to taka, na której dziecko oswaja się z gabinetem. Zazwyczaj trwa około 15 minut, lekarz opowiada o narzędziach i swojej pracy, uczy dziecko jak prawidłowo dbać o jamę ustną i zęby. To wizyta zapoznawcza – potrzebna, by dziecko zaufało osobie, która ma dbać o jego uzębienie.

Jak przygotować dziecko do wizyty?

  1. Buduj pozytywną historię, nie przenoś własnych lęków na dziecko. Możesz wspomagać się literaturą – na rynku jest wiele dostępnych książeczek dla najmłodszych o pierwszej wizycie u dentysty. Nie opowiadaj malcowi jak bardzo bolało Cię borowanie czy wyrywanie zęba.
  2. Opowiadaj o wizycie jak o nowej przygodzie, wspomnij o magicznych kamerach, które widzą bakterie, śmiesznych rurkach wydających dziwne dźwięki.
  3. Nie czekaj na ból zęba, by pójść z dzieckiem do dentysty – jeśli wizyta skojarzy się z bólem zęba już zawsze dentysta będzie przypominał mu o czymś nieprzyjemnym.
  4. Nagroda, niekoniecznie materialna, to dobry sposób na rozładowanie nerwów po wizycie. Przytulaj i całuj pociechę albo zabierz na spacer po parku. Drobny upominek skutecznie odciągnie uwagę od wydarzeń w gabinecie.
  5. Zabierz ze sobą ulubioną zabawkę, poduszkę czy książkę dziecka – niech czuje, że ma wsparcie również w swoich ulubionych przedmiotach.
  6. Bądź gotów na trudne emocje – strach i niepewność wzmagają głośną reakcje dziecka.
  7. Wybierz gabinet, który włączy na monitorze bajki, gdy dziecko będzie siedziało na fotelu lub puści muzykę.

W Polsce działają gabinety, które np. znieczulają łagodnie przy pomocy The Wand, komputerowego znieczulenia, które wygląda jak czarodziejska różdżka.

Wybierz gabinet, gdzie próchnicę leczą bez bólu przy pomocy ozonu, a nie tradycyjnego wiertła.

Najważniejsze – zachowaj spokój, nie uciekaj z dzieckiem z gabinetu i znajdź zaufanego stomatologa, bo bez tego każda wizyta może zakończyć się niepowodzeniem. Pamiętaj, że nieleczona próchnica może być przyczyną wielu poważnych chorób w przyszłości.

15 marca 2021 Przez Katarzyna Maler

#JaKochamMuzykę – zamigaj i przekaż swój 1% dla dzieci głuchych i niedosłyszących!

Muzyka oraz wspólna zabawa przy niej jest istotnym elementem rozwoju każdego dziecka. Wszystkie maluchy są dla nas bardzo ważne i chcielibyśmy, żeby korzyści płynące z muzyki czerpał każdy malec – również ten głuchy czy niedosłyszący.

Na naszej antenie możecie już oglądać pasmo Migotki w 4FUN TV, w którym nasze Migotki – Kasia i Małgosia – tłumaczą największe dziecięce hity na język migowy. Postanowiliśmy jednak pójść o krok dalej!

Wspólnie z Instytutem Głuchoniemych oraz Fundacją ECHO stworzyliśmy kampanię społeczną Kocham Muzykę. Celem naszej akcji jest poinformowanie szerokiej opinii publicznej o tym, że muzyka jest niezbędnym elementem w rozwoju dzieci głuchych i niedosłyszących.

Czy wiecie, że?

Osoby głuche i niedosłyszące przeżywają muzykę tak jak każdy z nas. Odbierają ją po prostu trochę inaczej – przez wibrację, ruch ciała, światła, dotyk i oczywiście zabawę.

Połączenie terapii logopedycznej z rytmiką przynosi doskonałe efekty w pierwszych latach życia dzieci głuchych oraz niedosłyszących. Wszyscy kochamy muzykę i chcemy, by każde dziecko miało równe szanse na rozwój przy niej. Mamy jednak świadomość, że nie zawsze jest to jednak równy start i postaramy się to zmienić – dołącz do naszej inicjatywy!

Kocham Muzykę – zamigaj razem z nami!

Pomóż nam stworzyć komunikat, który dotrze do szerokiego grona osób o dobrym sercu. Naszym celem jest zebranie środków na zajęcia logorytmiki dla dzieci głuchych i niedosłyszących. Jak możesz pomóc?

Powiedz „Kocham Muzykę” w Polskim Języku Migowym i dołącz do grona osób wspierających głuche i niedosłyszące dzieci!

Do naszej akcji dołączyły już największe gwiazdy, a wśród nich są m.in. Julia Wieniawa, Viki Gabor, Margaret, Szymon Majewski, Michał Piróg, Lanberry, Olga Frycz, Przemysław Saleta, Gromee, Anna Czartoryska-Niemczycka, bracia Golec, Grzegorz Skawiński, Maryla Rodowicz, Zuza Jabłońska, Michał Szczygieł, Nick Sickler, Marcelina Zawadzka, Honorata Skarbek, Maciej Orłoś, Anika Dąbrowska, Alicja Szemplińska i wielu, wielu innych.

Teraz to TY możesz do nich dołączyć i zrobić coś wyjątkowego dla dzieci głuchych i niedosłyszących. To proste!

Wystarczy, że nagrasz filmik, gdy migasz te trzy znaki, a całą instrukcję jak to zrobić znajdziesz w wideo poniżej:

1) MUZYKA
2) JA
3) KOCHAM

Na koniec powiedz nam czym jest dla Ciebie muzyka i przedstaw się – gotowe!

Filmiki zamieszczajcie na swoich profilach na Tik Toku i koniecznie dodajcie do niego hasztag #jakochammuzykę – niech leci w świat i czyni dobro.

Pod tym hasztagiem w aplikacji znajdziecie też filmiki gwiazd wspierających naszą akcję.

Więcej na temat tej inicjatywy przeczytacie na dedykowanej stronie jakochammuzyke.pl.

Przekaż 1% podatku – Fundacja ECHO (KRS: 0000174905)

Drogi rodzicu! Nie wiesz jeszcze na co przekazać 1% swojego podatku? Przekaż 1% podatku na zajęcia muzyczne dla głuchych i niedosłyszących dzieci – ta pomoc nic Cię nie kosztuje, a ile może zmienić!

3 marca 2021 Przez Katarzyna Maler

Szczepienia nauczycieli to… problem dla rodziców. „Lepiej zostawić dziecko w domu”

Marzec rozpoczął się szczepieniami nauczycieli przeciwko COVID-19, a dyrektorzy placówek proszą rodziców o wsparcie. Co się dzieje?

Nauczyciele w całej Polsce dostają szczepionki na koronawirusa, a po nich ich samopoczucie na kilka dni się pogarsza. Do dyrektorów masowo napływają zwolnienia lekarskie, rodzice są proszeni o zostawienie dzieci w domach, bo w przedszkolu nie ma się nimi kto zajmować. Przypomnijmy, że nauczyciele szczepieni są szczepionką od firmy AstraZeneca.

Szanowni Państwo, informuję, że w poniedziałek odbędą się szczepienia części pracowników przedszkola, w związku z tym mam do Państwa prośbę. Zakładamy, że we wtorek i środę będziemy mieli ograniczone możliwości organizacji opieki z powodu nieprzewidzianych reakcji poszczepiennych, ale nie chcemy na te dni zawieszać pracy placówki. Proszę zatem, o ile to możliwe, by na te dni (wtorek i środa) zatrzymali Państwo dziecko w domu lub odbierali je z przedszkola możliwie szybko

– taką wiadomość od dyrektora jednej z placówek w Tulcach otrzymali rodzice przedszkolaków. Nie jest to jednak żaden wyjątek. Przedszkola i szkoły w Warszawie, Poznaniu czy Krakowie rów-nież borykają się z podobnym problemem i żeby uniknąć sytuacji kryzysowej po szczepieniach, wysyłają maile z prośbami do rodziców.

Szczepienia nauczycieli – masowe zwolnienia lekarskie

Jakie dolegliwości towarzyszą nauczycielom po podaniu szczepionki? Najczęściej typowe są objawy grypy –  ból mięśni, osłabienie, rozbicie i gorączka. Część z nich, jak można wyczytać na forach internetowych, czuje się na tyle źle, że nie są w stanie funkcjonować normalnie, a już na pewno przyjść do pracy i opiekować się gromadką maluchów. W większości przypadków niedyspozycja ustępuje do 3 dni po szczepieniu, ale nie każdy jest w stanie w tym czasie pracować.

Dyrektor jednej z placówek w Nysie, Sylwia Wardakas, wystosowała apel do rodziców, podkreślając, że sytuacja wkrótce się powtórzy.

Drodzy Rodzice! W dniu wczorajszym zostaliśmy poddani I turze szczepień na COVID-19. Z przykrością informuję, iż u większości osób wystąpiły powikłania po szczepieniu co skutkuje nie-obecnością większości personelu w pracy. W związku z powyższym zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o możliwość pozostawienia dzieci w domu.

Pani dyrektor dodała również, iż w późniejszym terminie odbędzie się druga tura szczepień, co ponownie będzie skutkowało chwilowym brakiem kadry nauczycielskiej.

Rodzice są uprzedzani, że dzieci przyprowadzane do przedszkola będą w grupach mieszanych, ale zdarza się, że placówka nie zostaje rano otwarta. Na profilu Ojcowska Strona Mocy komentarze nie pozostawiają wątpliwości, sytuacja w szkole nie jest powodem do zadowolenia rodziców:

Otóż to. My dzisiaj pocałowaliśmy klamkę. Godzina 8, człowiek musi jechać do pracy a Przedszkole zamknięte. I że niby informacja na stronie jest, co z tego, wystarczyło wysłać zbiorowego maila lub smsa do rodziców…

A teraz się dziwić, że wzrost zachorowań. Połowy przedszkola nie ma. Szkoły też..

Potwierdzam. Córka z ZA ma w przedszkolu Panią do pomagania i jak ta Pani w poniedziałek poszła się zaszczepić to wróciła po tygodniu

Pandemia COVID-19 nadal daje się we znaki, a szczepienia dają szansę na normalne funkcjonowanie w przyszłości. Nie pozostaje więc nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i przeczekać ten trudny czas.

 

 

Autor: Anna Migacz

Cheerful,Little,Girl,In,A,Pink,Cap,Puts,Out,The
21 lutego 2021 Przez Ewa Kwiatkowska

Język geograficzny u dzieci – jak rozpoznać i z nim postępować?

Zagadkowa nazwa kryje za sobą stan zapalny.

19 stycznia 2021 Przez Ewa Kwiatkowska

Dziecko bawi się gumową kaczuszką w kąpieli? Może to być niebezpieczne!

Czy Twoje dziecko bawi się gumową kaczuszką podczas kąpieli? Uważaj, bo to może być niebezpieczne!

W październiku 2020 roku na Facebooku jedna z mam opublikowała galerię ze zdjęciami, na których widać przecięte na pół gumowe kaczuszki. Morgan Knighton Rogers pokazała wnętrze zabawki, które drastycznie się zmieniło po dwóch miesiącach używania.

 

Gumowe kaczuszki w kąpieli mogą być niebezpieczne

Okazało się, że w środku gumowej kaczuszki znajduje się maź pełna pleśni i bakterii. Jeśli taka substancja dostanie się do oczu, buzi czy po prostu będzie miała kontakt ze skórą, może powodować szereg przypadłości. Od infekcji poszczególnych części ciała, przez wymioty, a nawet ostre biegunki.

Taka substancja, która może znajdować się w tego typu zabawkach, nazywana jest biofilmem. Jest to specjalna substancja, którą tworzą przylepione do siebie mikroorganizmy.

Niestety, ale kąpiel w ciepłej wodzie i nieprawidłowa pielęgnacja tego typu zabawki może doprowadzić do tego, że stworzymy idealne środowisko i pożywienie do dalszego rozwoju dla mikroorganizmów tworzących biofilm.

Tak się dzieje powszechnie, we wszystkich gumowych zabawkach z dziurką do kąpieli. Badania wykazały, że 70 procent zabawek zawiera ten sam czarny biofilm, który może być dla dziecka bardzo szkodliwy – mikrobiolog dr Cameron Jones, cytowana przez Daily Mail

Jakie kupować zabawki do kąpieli, żeby były bezpieczne? Najlepiej kupić takie zabawki, w  których nie ma żadnych otworów. Należy jednak być czujnym i po każdym spotkaniu z wodą warto wysuszyć taki przedmiot i spryskać płynem do dezynfekcji.

Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia zabawki, które udostępniła Morgan Knighton Rogers.

18 stycznia 2021 Przez Ewa Kwiatkowska

GIS wycofał kaszkę dla niemowląt! Sprawdź czy masz ją na półce

Główny Inspektorat Sanitarny wycofał serię popularnej kaszki dla niemowląt. Producent nie umieścił na opakowaniu ważnego składnika. Sprawdź czy masz ją na półce!

Zostało wydane oświadczenie przez GIS, w którym dowiadujemy się, że ze sklepów zostaje wycofana partia kaszki polskiego dystrybutora. Okazuje się, że nie zamieścił on na etykiecie jednego ze składników, który może zaszkodzić zdrowiu malucha.

GIS wycofuję kaszkę dla niemowlaków

Chodzi o kaszkę Mniam Kaszka kukurydziano-ryżowa z tapioką, która jest dystrybuowana przez Eko-Wital Sp. z.o.o.

Firma nie umieściła na etykiecie informacji, że produkt zawiera soję. Spożycie takiego produktu przez dzieci lub osoby uczulone na soję może wywołać reakcję alergiczną. Chodzi dokładnie o jedną partię produktu.

Nazwa produktu: Mniam Kaszka kukurydziano-ryżowa z tapioką 250 g

Numer partii: 03.10.2021 CG

Dystrybutor: Eko-Wital Sp. z o.o., ul. Staniewicka 5, 03-310 Warszawa

Jak informuje GIS na stronie rządowej, firma Eko-Wital poinformowała o klientów o stwierdzonej niezgodności oraz konieczności zwrotu produktu. Również Państwowa Inspekcja Sanitarna nadzoruje proces wycofania produktu ze sprzedaży.