Skrzatowice – karcianka dla całej rodziny, w której zbudujesz miasto skrzatów
Lubicie gry, w których trzeba trochę pokombinować, ale jednocześnie wszystko dzieje się szybko? W takim razie warto zwrócić uwagę na Skrzatowice – nową grę karcianą, w której przenosimy się do świata małych skrzatów budujących swoje niezwykłe miasteczka.
Skrzatowice to gra dla 2–5 osób, a jedna partia trwa około 30 minut. Producent rekomenduje ją graczom od 10. roku życia, ale z naszego doświadczenia wynika, że świetnie bawią się przy niej także młodsze dzieci. Przetestowaliśmy ją z 6-latkiem i 13-latką. Młodszy gracz potrzebował zaledwie kilku prób, by zrozumieć zasady, a później podejmował decyzje już całkowicie intuicyjnie. Starsza testerka podeszła do gry z pewnym dystansem, jednak szybko wciągnęła się w rozgrywkę i sama zaproponowała rozegranie kolejnych partii. To chyba najlepszy dowód na to, że Skrzatowice mają w sobie coś, co zachęca do powrotu i sprawia, że po zakończeniu jednej gry od razu ma się ochotę rozpocząć następną.
O czym jest gra?
Wyobraź sobie, że jesteś burmistrzem skrzaciego miasta. W każdej rundzie wybierasz jedną kartę i decydujesz, gdzie ją dołożyć do swojego miasta. Brzmi prosto? Tylko na początku!
Każda karta ma bowiem dwa różne zastosowania. Z jednej strony jej kolor i wartość pomagają zdobywać nagrody już podczas rozgrywki. Z drugiej strony znajdują się na niej symbole, które mogą przynieść mnóstwo punktów na końcu gry, ale tylko wtedy, gdy odpowiednio zaplanujesz swoje miasto i umieścisz na kartach skrzaty. To sprawia, że niemal w każdej turze trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czy zdobyć coś od razu, czy zaryzykować i zaplanować większy zysk na później?
Jak wyglądają zasady?
Nie trzeba uczyć się wielu skomplikowanych reguł.
W każdej rundzie:
- wybierasz kartę z ręki,
- dokładasz ją do swojego miasta,
- korzystasz z nagrody wynikającej z koloru i wartości karty,
- umieszczasz skrzaty tam, gdzie będą najbardziej potrzebne.
Po kilku rundach przychodzi czas na podliczanie punktów. Liczą się nie tylko zdobyte wcześniej nagrody, ale także to, jak dobrze udało się przygotować karty do punktowania końcowego. Wygrywa osoba, która najlepiej zaplanowała rozwój swojego skrzaciego miasteczka.
Co najbardziej się w niej nam spopodobało?
Największą zaletą Skrzatowic jest to, że każda decyzja ma znaczenie. Nie ma jednego idealnego ruchu – czasem warto zdobyć nagrodę od razu, a czasem poświęcić ją, żeby później zgarnąć więcej punktów. Do tego dochodzi bardzo sympatyczna oprawa. Kolorowe ilustracje i motyw skrzatów sprawiają, że gra wygląda bajkowo, ale pod uroczą grafiką kryje się sporo planowania i sprytnego myślenia.
Skrzatowice najlepiej sprawdzą się podczas rodzinnych wieczorów z planszówkami. Jeśli lubicie gry, w których trzeba przewidywać kilka ruchów do przodu, ale nie chcecie spędzać nad planszą dwóch godzin, może to być ciekawy wybór.
To także dobra propozycja dla dzieci, które chcą spróbować czegoś bardziej wymagającego niż klasyczne gry pamięciowe czy proste karcianki. Rozgrywka uczy planowania, podejmowania decyzji i przewidywania skutków własnych ruchów, a przy tym nie trwa zbyt długo. Skrzatowice są jedną z tych gier, które pokazują, jak ogromny potencjał kryje się we współczesnych grach karcianych i planszowych. Pomysłowość ich twórców zdaje się nie mieć granic – z kilku talii kart potrafią stworzyć wciągającą przygodę, do której chce się wracać. A najlepsze jest to, że przy okazji wspólnej rodzinnej zabawy można ćwiczyć logiczne myślenie, planowanie i wyobraźnię, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.





