Planszówki zamiast ekranów? Te gry otworzą dzieciom drzwi do świata wyobraźni
Jesteście fanami gier planszowych, karcianych czy fabularnych i chcielibyście zarazić swoją pasją dzieci, ale obawiacie się, że złożone zasady i rozbudowane mechaniki okażą się dla nich zbyt trudne? Zupełnie niepotrzebnie! Na polskim rynku nie brakuje świetnych planszówek i karcianek, które są przystępne dla młodszych graczy, a jednocześnie potrafią naprawdę wciągnąć. Dzieci bez większego problemu opanują ich zasady i szybko dadzą się porwać pomysłowości twórców. Co więcej, takie gry stanowią wartościową alternatywę dla świata cyfrowego, który – choć atrakcyjny – nie zawsze oferuje dzieciom coś rozwijającego.
Magia zamiast ekranu
Często bywa tak, że po ograniu klasyków pokroju Grzybobrania, Uno, Farmera czy Chińczyka dzieci dochodzą do wniosku, że świat gier planszowych oraz karcianych nie ma już nic więcej do zaoferowania. W takim momencie trudno mu konkurować z wirtualną rzeczywistością, która kusi rozmachem i sprawia wrażenie bramy do magicznych światów. W tym artykule pokażemy, jak bardzo mylne jest to przekonanie. Na przykładzie kilku interesujących tytułów udowodnimy, że prawdziwa magia wyobraźni wciąż czeka i wcale nie trzeba szukać jej na ekranie.
Dzięki uprzejmości firmy Rebel mieliśmy okazję – oczywiście w towarzystwie dzieci – przetestować kilka mniej oczywistych gier karcianych i planszowych. Szybko okazało się, że ten świat ma do zaoferowania znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Świetnym przykładem są Kroniki zamku Avel, które zabierają całą rodzinę w barwną podróż do krainy fantasy. To jeden z tych tytułów, które na początku mogą lekko przytłoczyć – zarówno młodszych, jak i starszych graczy – liczbą elementów i zasad. Wystarczy jednak jedna rozgrywka, by odkryć, jak intuicyjna i przystępna jest całość. Co więcej, przy kolejnych partiach to właśnie dzieci przejmują inicjatywę: rozkładają planszę, przygotowują żetony i rozdają karty postaci. Sama gra oferuje mnóstwo frajdy, a przy tym pełna jest pomysłowych rozwiązań skierowanych do najmłodszych (np. karta bohatera w formie kolorowanki!). Mechanika oparta na rzutach kośćmi sprawia, że starcia z potworami są emocjonujące i angażujące.
Proste zasady, wielka frajda
Podobne wrażenia towarzyszyły nam przy MLEM: Agencja kosmiczna, gdzie wcielamy się w koty-astronautów podbijające galaktykę. Tu również królują rzuty kośćmi, proste zasady i oryginalny pomysł, który szybko wciąga dzieci. Pod względem wykonania obie gry prezentują bardzo wysoki poziom – są kolorowe, dopracowane i zwyczajnie cieszą oko. To ważne, bo dzieci chętniej sięgają po rzeczy, które pobudzają ich wyobraźnię nie tylko mechaniką, ale i oprawą wizualną.
Warto też pamiętać, że podczas wspólnej zabawy nie zawsze trzeba trzymać się zasad w 100%. Jeśli jakaś mechanika okaże się dla dzieci zbyt trudna albo po prostu mniej atrakcyjna, nic nie stoi na przeszkodzie, by ją uprościć, zmodyfikować lub pominąć. Najważniejsze jest przecież to, by gra sprawiała radość. A czy twórcy sprawdzają, czy gramy dokładnie według instrukcji? Mamy co do tego pewne wątpliwości. 😉
Jeśli macie w domu nieco starsze dzieci, które potrafią już czytać, warto sięgnąć po bardziej zaawansowane tytuły. My przetestowaliśmy karciankę Eksplodujące kotki, w której gracze dobierają i zagrywają karty, starając się uniknąć spotkania z tytułowym wybuchowym futrzakiem. Gdy ktoś na niego trafi – odpada z gry. Proste? Bardzo. A przy tym niezwykle zabawne! Szalone ilustracje i humorystyczne opisy kart wywołują salwy śmiechu, a sama rozgrywka jest dynamiczna i pełna napięcia. Co ważne, mimo lekkiego, czasem zadziornego humoru, całość pozostaje w granicach dobrego smaku, więc spokojnie można polecić tę grę starszym dzieciom. To także świetny sposób, by choć na chwilę oderwać młodzież od ekranów – choćby podczas szkolnych przerw.
Refleks, wyobraźnia, myślenie
Skoro jesteśmy przy karciankach, nie sposób nie wspomnieć o klasyku, który zna niemal każdy – Dobble. To prawdziwa klasyka! Zasady są banalnie proste: trzeba jak najszybciej znaleźć wspólny symbol na dwóch kartach. W praktyce oznacza to mnóstwo emocji i zdrowej rywalizacji, bo w tej grze wszyscy mają równe szanse – niezależnie od wieku. Szybkie tempo sprawia, że Dobble nigdy się nie nudzi. To idealna propozycja na wakacje, podróż samochodem czy krótką przerwę w ciągu dnia. Dodatkowo na rynku dostępnych jest wiele wersji tematycznych – z bohaterami bajek, superbohaterami czy innymi motywami bliskimi dzieciom.
Powyższe propozycje to tylko niewielki fragment ogromnego świata gier analogowych. Ich największą siłą jest to, że nie tylko stanowią świetną alternatywę dla cyfrowej rozrywki, ale również rozwijają wyobraźnię, uczą logicznego myślenia i pokazują dzieciom zupełnie nowe formy zabawy. Jednym z najlepszych przykładów takiego podejścia jest Dixit – światowy fenomen, który doczekał się również wersji dla młodszych graczy. To gra narracyjna oparta na skojarzeniach, emocjach i interpretacji obrazów. Dzieci uczą się tu opowiadać historie, rozpoznawać emocje i łączyć je z konkretnymi sytuacjami. To niezwykle wartościowe doświadczenie, które wspiera rozwój emocjonalny i kreatywność. Bo czy jest coś lepszego dla rozwijającego się dziecka niż nauka poprzez zabawę i wyobraźnię?
Jeśli więc macie już za sobą klasyki takie jak Grzybobranie czy Chińczyk, to znak, że czas zrobić kolejny krok i odkryć bogatszy, bardziej różnorodny świat gier planszowych i karcianych. To naprawdę magiczna przygoda – dla całej rodziny.
Tekst powstał w ramach współpracy z klientem





