Zbudowali kolorowe igloo z dziećmi. Chwilę później na osiedlu pojawiła się straż miejska

Na jednym z osiedli w Inowrocławiu pojawiło się niezwykłe igloo. Nie było białe, jak te znane z bajek, ale kolorowe i bardzo pomysłowe. Zbudowała je pani Marta razem ze swoimi synami. Cała zabawa miała prosty pomysł i jeden ważny cel – wspólne spędzenie czasu z dziećmi na świeżym powietrzu.
Jak powstało kolorowe igloo?
Rodzina wpadła na pomysł, by do foremek wlać wodę z dodatkiem barwników spożywczych. Następnie foremki zostały wystawione na mróz w ogrodzie sąsiadki. Gdy woda zamarzła, powstały kolorowe kostki lodu. Z nich dzieci razem z mamą „skleiły” igloo o wysokości nieco ponad jednego metra.
– Staramy się jak najczęściej robić coś kreatywnego i innego niż zwykle, najlepiej na dworze – mówi pani Marta. – Sąsiedzi byli zachwyceni, wszyscy chwalili pomysł. Nie było żadnych złych komentarzy.
Donos na… igloo
Niestety, nie wszystkim zabawa się spodobała. Straż miejska dostała zgłoszenie o „nielegalnej budowli”, która rzekomo miała zagrażać dzieciom i zwierzętom. W wiadomości niesłusznie wskazano, że za igloo odpowiada była radna miejska.
Strażnicy miejscy musieli sprawdzić zgłoszenie, bo każdy donos wymaga reakcji. Na szczęście szybko okazało się, że igloo nie łamało żadnych przepisów i nie było niebezpieczne. Sprawa zakończyła się tylko na rozmowie.
– Nie było żadnych podstaw prawnych do interwencji – wyjaśniła straż miejska.
Igloo zniknęło, ale pomysł został
Kolorowe igloo nie przetrwało długo. Część konstrukcji stopniała, a resztę uszkodzili przechodnie. Mimo to historia obiegła całą Polskę i pokazała, że do dobrej zabawy nie potrzeba drogich atrakcji. To także świetna inspiracja dla rodziców – zimą można bawić się kreatywnie nawet blisko domu. Wystarczy odrobina pomysłu, czasu i chęci, by stworzyć dzieciom niezapomniane wspomnienia.




