27 kwietnia 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Ile godzin dziennie powinno się spędzać z dzieckiem na zewnątrz?

Odpowiedź na to pytanie może Was zaskoczyć… Najnowsze badania zalecają, by w okresie letnim dzieci w wieku przedszkolnym spędzały 6 godzin na zewnątrz!

Czy są jakieś korzyści z czasu spędzonego na łonie natury, poza zmęczeniem dziecka? Okazuje się, że jest ich wiele i są one nieoczywiste. Dzieci spędzające więcej czasu na zewnątrz lepiej się rozwijają, mają lepszą odporność, są bardziej pewne siebie i lepiej sobie radzą w społeczeństwie.

Jak przebywanie na zewnątrz wpływa na najmłodsze dzieci?

Nie bez przyczyny wszystkie poradniki zalecają, by już w pierwszym tygodniu życia dziecka spędzać czas na zewnątrz. Oczywiście przeciwskazaniem będzie tutaj silny mróz, wiatr, deszcz oraz upał. Umiarkowanie niska temperatura nie jest zagrożeniem – gdyby dziecko nie było gotowe na kontakt ze światem zewnętrznym, nie mogłoby opuścić szpitala. Spacery z niemowlakiem pozwalają się dotlenić, są również zbawienne dla mamy. W przypadku trochę starszych dzieci dochodzi stopniowe poznawanie różnorodnych bodźców i stymulacja mózgu. A kiedy nasz maluch już potrafi sam się przemieszczać, zabawa na zewnątrz uczy go lepszej koordynacji.

W okresie jesienno-zimowym przy odpowiednich warunkach atmosferycznych, wskazane jest spędzać na zewnątrz co najmniej 2 godziny, a najlepiej 3-4. Wiemy jednak, że czasem jest to niemal niewykonalne. Odbieramy naszego malucha z przedszkola w godzinach popołudniowych i już za moment robi się ciemno. Na dodatek często gnają nas do domu inne obowiązki – konieczność ugotowania obiadu, posprzątania. Warto chociaż chwilę pozostać z dzieckiem na świeżym powietrzu (o ile faktycznie jest ono świeże i nie są przekroczone normy smogowe), te krótkie chwile mogą bardzo korzystnie wpływać na odporność.

Jak nieustanne siedzenie w domu wpływa na rozwój dziecka?

W domu nie mamy tak wielu pozytywnych bodźców. W poszukiwaniu rozrywki maluch może nalegać na to, by puszczać mu bajki. Prawdopodobnie żaden rodzic nie jest w stanie przez cały czas organizować dziecku stymulujące zabawy. Brak zróżnicowanych bodźców hamuje rozwój i negatywnie wpływa na samopoczucie. Warto jednak pamiętać, że nadmiar bodźców (np. poprzez długotrwałe oglądanie bajek w szybkim tempie, nieodpowiednich dla danego wieku) jest jeszcze bardziej szkodliwy! Ciągłe siedzenie w domu wpływa negatywnie również na motorykę – w bezpiecznym i znanym otoczeniu maluch nie nabywa nowych umiejętności.

Obecnie mamy wiosnę, dzień jest coraz dłuższy. Nasze pociechy zapewne spędzają w przedszkolach godzinę dziennie na zewnątrz i jest to za mało. Nawet gdy temperatura oscyluje gdzieś pomiędzy 1 a 10 stopni, nie jest to przeciwskazaniem do zabaw poza domem. Bardzo często wydaje nam się, jakby teraz było chłodniej niż w zimie, gdy temperatura jest ujemna. Złudzenie to spowodowane jest tym, że psychicznie nastawiamy się już na cieplejsze temperatury i bardziej dotkliwie odczuwamy jakikolwiek spadek. Pamiętajcie, by nie ubierać siebie oraz dzieci zbyt ciepło – przy obecnej pogodzie przegrzanie może być fatalne w skutkach. Odrobina potu i podmuch wiatru to przepis na zawianie. Ponadto regularne przegrzewanie dziecka negatywnie wpływa na odporność. Lepiej trochę zmarznąć, gdyż pozwoli to zahartować organizmu.