REKLAMA

Category: Zabawa

3 listopada 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Czym są zabawki Montessori?

Jakie są cechy charakterystyczne takich zabawek?

19 października 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Halloween 2021: przebrania i gadżety z sieciówek dla dzieci

Popularne sieciówki mają bogatą ofertę halloweenową!

8 października 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

7 pomysłów na baby shower – motyw przewodni

Wybranie motywu przewodniego zdecydowanie ułatwia organizację imprezy.

27 sierpnia 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Gry zręcznościowe dla dzieci

Dobrze jest się przygotować na nadchodzące jesienno-zimowe wieczory.

14 czerwca 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Sporty wodne, które można uprawiać z dziećmi

Jak aktywnie i bezpiecznie spędzić czas z dziećmi nad wodą?

Kamyczki – ogólnopolska zabawa w podchody

Spacerując z dziećmi rozglądajcie się uważnie, możecie bowiem znaleźć małe kolorowe skarby… Nieważne w jakiej części Polski mieszkacie!

Kamyczki – skąd się wzięły?

Pomysł przywędrował do nas od czeskich sąsiadów. Powstała tam grupa ,,kamínky” propagująca zabawę polegającą na malowaniu, chowaniu oraz znajdowaniu kamyków. W Polsce ta idea staje się coraz bardziej popularna, powstaje wiele grup, inne adaptują tę zabawę do swoich celów. Jeśli chcecie znaleźć początek tego wszystkiego, to należy go szukać na Facebooku w grupie #kamyczki.

Na czym polega zabawa w kamyczki?

Dołączyć do tego ogólnopolskiego ruchu można w dwa sposoby: znajdując kamyk, lub chowając go. Jeśli chcemy stworzyć własny skarb, trzeba przestrzegać kilku zasad, które dyktuje właśnie grupa #kamyczki:

  1. Kamyczek pomalować farbą akrylową.
  2. Na odwrocie napisać kod pocztowy, logo Facebooka oraz #kamyczki.
  3. Całość zabezpieczyć lakierem akrylowym.

Tak wykonane kamyczki są bezpieczne dla dzieci i dla środowiska. Nie wolno na nie niczego naklejać! Następnie malutkie dzieła sztuki trzeba położyć w widocznych miejscach. Nie powinny być ukryte w trawie ani w zakamarkach, ponieważ mogą nigdy nie zostać odnalezione. Można na grupie poinformować o lokalizacji, nie można jednak podawać szczegółów, wystarczy nazwa dzielnicy, wsi. A potem trzeba czekać, aż ktoś znajdzie nasz kamyczek 😊.

Jeśli znaleźliście takie cudo, można zrobić zdjęcie i pochwalić się znaleziskiem na Facebooku, podając kod pocztowy. Dzięki temu autor kamyczka będzie mógł go łatwiej znaleźć. Kamyczek można zabrać do domu lub wyprawić go w dalszą podróż i umieścić w innym miejscu. Niektóre znaleziska przechodzą przez kilka rąk i wędrują w odległe zakamarki Polski.

Jeżeli znajdziecie kamyk, który nie do końca spełnia wymogi podane w instrukcji, może to oznaczać, iż został schowany przez kogoś, kto działa w lokalnej, mniejszej grupie. Ustalenie właściciela nie powinno jednak być trudne.

26 kwietnia 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Zabawy sensoryczne w domu z użyciem powszechnie dostępnych produktów

Początek życia malucha to nieustanna nauka. Dziecko uczy się w zasadzie wszystkiego, poznaje świat za pomocą wszystkich zmysłów. Zabawy sensoryczne to doskonały sposób na ciekawą naukę i pobudzenie zmysłów. Jednak ich najważniejszą rolą jest kształtowanie prawidłowej integracji sensorycznej, która odpowiada między innymi za przetwarzanie bodźców. Jedyne ryzyko, jakie te zabawy ze sobą niosą, to konieczność sprzątania 😉

Jak zorganizować bezpieczne zabawy sensoryczne?

Podstawą są materiały. W czasie zabawy musimy się liczyć z tym, że dziecko spróbuje wsadzić coś do buzi – jest to normalny i zdrowy objaw, maluch angażuje kilka zmysłów do poznania przedmiotu. Wyobraźcie sobie, że ktoś częstuje Was egzotycznym owocem, którego nigdy nie jedliście. Prawdopodobnie, zanim go spróbujecie, dokładnie mu się przyjrzycie, być może również powąchacie, wyczujecie jego strukturę w dłoniach i dopiero wtedy wyląduje w Waszej buzi. Dla Waszego malucha prawie każda rzecz jest takim nowym, egzotycznym owocem 😊 Dlatego do zabaw sensorycznych polecamy produkty spożywcze. Przydadzą się Wam:

  • Mąka ziemniaczana/pszenna/kukurydziana
  • Ugotowany/suchy Makaron
  • Olej
  • Bułka tarta
  • Płatki kukurydziane
  • Galaretka
  • Namoczone siemię lniane
  • Ugotowana ciecierzyca i soczewica (lepiej, żeby maluch ich nie zjadł zbyt dużo)
  • Barwniki spożywcze

 

Następny krok to przygotowanie stanowiska. Aby ułatwić sobie sprzątanie, wystarczy dużą powierzchnię zabezpieczyć prześcieradłami i kocami. Przydatne będą również duże plastikowe pojemniki, miseczki, wiaderka albo wanienka.

Zabawy sensoryczne

Piasek kinetyczny. Nie trzeba go kupować, można bardzo łatwo zrobić samemu. Wystarczy do mąki kukurydzianej dodać oleju spożywczego i wzbogacić o barwnik. Szybko uzyskamy doskonały materiał do zabaw, odpowiednio lepki, a zarazem sypki, łatwy w sprzątaniu. W piasku możemy odbijać przeróżne kształty, przesypywać go, ściskać. Jeśli zrobimy kilka kolorów, maluch może zobaczyć, co się stanie, gdy się je połączy.

 

Zabawy z kisielem. Kisiel można zrobić samemu, wystarczy zagotować w wodzie mąkę ziemniaczaną. Kisielu można użyć na całą masę sposobów! Dziecko może nim rysować na kartce/tekturce, przelewać go, ściskać, myć nim ręce. Dla odważnych – można dziecku zafundować kąpiel w kisielu! Oczywiście nasz materiał do zabawy musi być schłodzony lub lekko ciepły.

Pudełko rozmaitości. Do pudełka wrzucamy przedmioty o różnych kształtach i teksturach. Mogą to być zabawki lub wspomniane wyżej artykuły spożywcze. Pudełko musi być zamknięte, by dziecko nie widziało, co jest w środku. Zabawa polega na tym, że maluch wkłada tam rękę i próbuje poznać wymacany przedmiot jedynie za pomocą dotyku. Ze starszymi dzieciakami może to być zgadywanka.

Tęczowy makaron. Należy ugotować kilka porcji makaronu z różnymi barwnikami. Później każdy kolor układamy osobno, w misce, pojemniku, albo na talerzu. A następnie pozwalamy dziecku robić z nim to, co zechce. Maluch będzie z fascynacją obserwował, jak kolory się mieszają, a miękki makaron pobudzi zmysł dotyku.

Przesypywanie. Do sporego pudełka wsypujemy duuuuużo bułki tartej, dajemy dziecku chochelki, łyżki, lejek i plastikowe butelki.  Pokazujemy maluchowi, jak za pomocą narzędzi przesypywać bułkę do różnych pojemników, a potem do kolejnych. Starajmy się używać różnych przedmiotów oraz własnych rąk.

Porównywanie. Przygotowujemy miseczki z różnymi rzeczami – galaretką, namoczonym siemieniem lnianym, ugotowanym makaronem, suchym makaronem, ugotowaną ciecierzycą. Razem z dzieckiem poznajmy każdą rzecz. Wąchamy, dotykamy, obserwujemy, jak się zachowuje w ruchu, czy się przesypuje, czy przelewa, czy wydaje dźwięki.

Tego typu zabawy to naprawdę niesamowite pole doświadczalne dla malucha. Po wypróbowaniu kilku z nich zapewne wyobraźnia szybko Wam podsunie kolejne pomysły.

12 kwietnia 2021 by Agnieszka Kurtyka 0 Comments

Czy dzieci mogą się bawić w błocie?

Sprawdza się stare przysłowie mówiące ,,kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata”. Częste opady i skoki temperatury zwiastują pojawienie się czegoś, co uwielbia świnka Peppa – błota.

Okazuje się, że nie tylko mała świnka jest fanką brudnej zabawy. Błoto przyciąga dzieci jak magnes, a w rodzicach pojawia się natychmiastowy wewnętrzny sprzeciw i myśli z kategorii ,,Nie dopiorę tego! Będą cali brudni”. Czy rzeczywiście chodzi tylko o brud? Skoro często ubieramy dzieci do zabawy w ,,gorsze” ubrania, a ponadto czasy pralki Frani dawno już odeszły w niepamięć… Co tak bardzo nam przeszkadza w błotnych zabawach? Czy faktycznie w kałużach czyha jakieś ukryte niebezpieczeństwo, czy po prostu boimy się brudu, nie lubimy go?

Skąd się bierze w nas sprzeciw do zabaw w błocie?

Bardzo prawdopodobne, że są to głęboko zakorzenione w nas normy i tradycje. Ostatnio temat ten poruszyła na swoim stories Segritta, wskazując, że tak po prostu zostaliśmy wychowani. Mamy w głowie przekonanie, że dzieci muszą być czyste i ciepło ubrane, co nie jest do końca słuszne, ponieważ przegrzanie jest chyba nawet gorsze od wyziębienia. Wielu rodziców przeraża wizja brudnego dziecka, do tego prawdopodobnie dochodzi też presja społeczeństwa (co ludzie powiedzą?). Link do całego stories -> tutaj. Warto posłuchać.

Zwłaszcza w czasach pandemii zachęcamy do dbania o codzienną higienę i mycie rąk. Nie od dziś jednak wiadomo, że życie w sterylnej czystości może przynieść więcej szkody niż pożytku. Doskonałym przykładem na to jest statystyka śmiertelności dzieci w żłobkach w USA w ubiegłym wieku. Żłobki dla białych, bogatych rodzin były nieskazitelnie czyste, personel w sterylnych fartuchach i rękawiczkach. Żłobki dla biedniejszych dzieci, głównie pochodzenia afroamerykańskiego, miały dużo gorsze warunki sanitarne, nie przestrzegano tam zasad higieny. Okazuje się, że śmiertelność dzieci w tych pierwszych była kilkukrotnie wyższa!

Wielu lekarzy dzisiaj podkreśla, że skutkiem ubocznym pandemii i nieustannej dezynfekcji może być osłabienie naturalnej odporności. Mając kontakt z niezliczoną ilością bakterii, organizm nieustannie musi działać, by sobie z nimi poradzić – jest to naturalny, codzienny trening układu immunologicznego.

Dlatego warto dać się dzieciom pobrudzić! Dzieci, które regularnie mają możliwość testowania swojego organizmu w ciężkich warunkach, mają dużo lepszą odporność. Przyzwolenie na takie zabawy może bardzo zahartować naszego malucha oraz pozwolić mu przekonać się na własnej skórze, czy mu się to podoba, czy nie. Oczywiście, w błocie może znajdować się wiele bakterii, niemniej jednak świat nie jest sterylnym miejscem i prędzej czy później nasza pociecha w końcu się na nie natknie. Jeżeli nie da się przed czymś uchronić, może warto spróbować się z tym oswoić?

Kiedy następnym razem zobaczycie swoje bądź cudze dzieci w błocie, zanim w Waszej głowie wybrzmi sprzeciw, zastanówcie się, czy faktycznie zabawa w błocie jest czymś złym i szkodliwym.

REKLAMA